Idź do: Małe dziecko Rozwój fizyczny Rozwój psychoruchowy małego dziecka
                                    studio_dekor_850x100_NEW_design.jpg                                     

Rozwój psychoruchowy małego dziecka

Email Drukuj PDF
1281127__baby_boy__3.jpg
busy

Wrażenia zmysłowo- ruchowe charakterystyczne są dla rozwoju niemowlęcia do szóstego miesiąca życia. Potem rozpoczyna się okres, w którym dziecko zaczyna się uczyć nawiązywać współpracę z otoczeniem. Kiedy osiągnie półtora roku wchodzi w etap naśladowania otaczającego go świata.



Małe dziecko, po czternastu miesiącach życia wykazuje coraz więcej zainteresowania otoczeniem. Zaczyna doskonalić swoje umiejętności chodzenia i mówienia.  Przy czym należy pamiętać, że każdy człowiek rozwija się swoim własnym rytmem i kolejne umiejętności nie przychodzą każdemu  jednocześnie. Istnieją jednak pewne charakterystyczne cechy usystematyzowane w ramy wiekowe dziecka, które świadczą o jego prawidłowym rozwoju psychoruchowym.



Około drugiego roku życia łatwo zaobserwować u młodziutkiego człowieka wyrabianie zmysłu równowagi próbami chodzenia, czy rozwijanie umiejętności mówienia. Ukończenie trzeciego roku życia predestynuje dziecko do samodzielności w tym zakresie. Ciekawość świata pcha je do dotykania różnych rzeczy, podnoszenia ich, przyglądania się otoczeniu, naśladowania. Uczy się również wykorzystywać coraz sprawniejsze rączki, posługując się kredkami, czy plasteliną. Stara się coraz więcej czynności wykonywać samodzielnie, np. ubiera się, wykazuje chęć pomocy rodzicom w różnych czynnościach, itp.

Dalszym etapem rozwoju społecznego jest pójście do przedszkola, nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami, zdobywanie coraz to nowych umiejętności. Wiele radości sprawia dziecku w tym czasie zabawa. Chętnie buduje domy z klocków, składa układanki, przegląda książeczki z obrazkami. Uwielbia jeździć na rowerku z trzema kółkami, turlać piłki, przebiera lalki, robi im przyjęcia. Jako zabawę traktuje też dokuczanie zwierzętom. Rodzice powinni uważać, aby taki mały sadysta nie przekroczył granicy bólu domowego pupila, gdyż wtedy, w samoobronie może go zaatakować. Wówczas wina na pewno nie będzie leżała po stronie zwierzaka, bo on nie jest zabawką.

 

Komentarze (0)

Zapisz się do kanału RRS tego komentarza

Napisz komentarz

pomniejsz | powiększ