Bardzo ważne, aby przyszli rodzice, nauczyciele, czy opiekunowie mieli pojęcie, co robić w przypadkach nagłych, które zagrażają życiu człowieka. Jednym z nich jest zadławienie. Jeżeli jakieś ciało obce, np. kawałek jedzenia, zablokuje drogi oddechowe, uniemożliwiony jest wtedy dopływ powietrza do płuc. Sytuacja taka wymaga natychmiastowej interwencji.
Kiedy dziecko dławi się, ale może złapać oddech, naturalnym odruchem jest kaszel. Dzięki niemu, może nastapić udrożnienie dróg oddechowych. Gdyby jednak ten stan się wydłużał, a oddech stał się nierówny, bądź wystąpiły wymioty, koniecznością staje się wówczas zapewnienie dziecku opieki medycznej.
Zdarzają się jednak przypadki, w których konieczne jest wezwanie pomocy, a do czasu jej przybycia udzielnie jej samemu. Z małych dzieckiem, które nie osiągnęło jeszcze roku, trzeba obchodzić się bardzo ostrożnie. Kiedy nie może ono złapać oddechu i sinieje, ale jest nadal przytomnie, powinno się zastosować zmodyfikowaną formę chwytu Heimlicha. Trzymając dziecko na przedramieniu, główką i twarzą do dołu, z ustabilizowaną szyją, należy czterokrotnie klepnąć je nasadą dłoni między łopatkami. W przypadku, gdy wykonanie tej czynności okazało się niewystrajające, trzeba położyć je na twardym podłożu i cztery razy z rzędu szybko ucisnąć mostek dwoma palcami.
Jeżeli te działania również nie przyniosą spodziewanych rezultatów, koniecznością staje się udrożnienie dróg oddechowych przez odchylenie główki dziecka do tyłu, przytrzymując jedną ręką jego czoło, a drugą przykładając pod jego żuchwą ( byle nie kciukiem). Po czym, rozchylając usta dziecka, sprawdza się czy nie widać przyczyny zadławienia, ale nie należy szukać jej palcem. Sztucznego oddychanie trzeba wykonać , gdy powyższe działania nie przyniosły rezultatów. Szczelnie obejmując własnymi ustami, nos i usta dziecka, wdychamy mu spokojnie powietrze, obserwując jego reakcję.
W przypadku starszych dzieci i dorosłych trzeba zastosować uchwyt Heimlicha, nie modyfikując go. W pierwszej kolejności, ustawiając się za plecami osoby potrzebującej pomocy, naciska się jedną dłonią, pokrytą drugą, na odcinek ciała, w połowie wysokości między pępkiem a łukami żebrowymi klatki piersiowej. Dalsze postępowanie jest podobne do wcześniej opisanego, gdyby oddech nie powracał.
W najgorszym przypadku, w którym następuje utrata przytomności, konieczne jest wykonanie od razu resuscytacji krążeniowo- oddechowej, nie stosując wcześniej opisanego schematu działania. Należy położyć dziecko na twardej powierzchni, podtrzymując głowę i szyję, unieruchamiając je. Klęcząc z boku, powoli wprowadza się dwoma wdechami zaczerpnięte powietrze.




